Dlaczego przestałam nosić spodnie?

Dodany przez Posted on 12 komentarzy

CZY KAŻDA KOBIETA MUSI MIEĆ SPODNIE?

Jak myślicie, dlaczego większość kobiet na całym świecie sięga po spodnie? Czy dlatego, że ponoć są bardziej wygodne i praktyczne? A może dlatego, że stały się one do tego stopnia popularne, że obecnie nawet wybierając się do teatru czy opery można założyć jeansy, elegancką górę i absolutnie nikt nie będzie zdziwiony. Nie twierdzę, że zakładanie spodni na wielkie wyjścia jest czymś złym, jest to indywidualna sprawa każdej kobiety, mamy wybór, możemy decydować.

Jakiś czas temu złapałam się na tym, że kupowałam jeansy tylko dlatego, że wydawało mi się, że przecież są konieczne w mojej garderobie. Nie zastanawiałam się wtedy, czy faktycznie jest to takie niezbędne. Najgorsze było to, że jeansy bardzo szybko mi się przecierały między udami( pewnie część z Was również przerabiała ten temat)w związku z tym musiałam je bardzo często wymieniać i kupować nowy egzemplarz. Na początku oczywiście je zszywałam, ale nie czułam się z tym zbyt komfortowo.

JAK SIĘ CZUJĘ?

Z czasem zaczęłam obserwować, jak się czuje, gdy zakładam spodnie. Czy czuje się sobą? Czy jestem gotowa, by w tym właśnie stroju ruszyć na podbój świata? I wiecie co? Dziś z całą pewnością mogę stwierdzić, że spodnie nie pomagają mi w wyrażaniu mojej osobowości.

Bardzo wyraźnie to zaobserwowałam, po tym jak zaczęłam nosić tylko sukienki i spódnice. Po tym eksperymencie ponowne założenie spodni wydało mi się wręcz absurdalne!

Jeśli lubicie nosić sukienki, polecam Wam spróbować przez miesiąc nie nosić spodni! Zobaczycie, jakie będą Wasze odczucia. Być może wiele z Was od razu na początku eksperymentu stwierdzi, że woli spodnie. Chodzi o możliwość poznania swoich preferencji i dokonania wyboru przez nasz własny pryzmat.

Wiele kobiet twierdzi, że spodnie są bardziej wygodnie. Z mojej perspektywy jest dokładnie odwrotnie! W spodniach czuje się skrępowana i nie ma znaczenia, czy są one dopasowane czy luźne.

PŁYNĘ PRZEZ ŚWIAT

Z kolei w sukience czuje, że żyję! Dobrze dobrana i wygodna sukienka to prawdziwy skarb! Moim absolutnie ukochanym modelem jest długość do samej ziemii! W takiej sukience świat od razu staje się lepszy!

W sukience automatycznie zaczynamy się zachowywać bardziej miękko, delikatnie i eterycznie. Nasze działania są jakby spowolnione. Co mi osobiście niezwykle odpowiada, bo nigdy nie byłam typem osoby, który ciągle się spieszy, za czymś goni i nigdy nie ma czasu na najważniejszą rzecz – bycie ze sobą.

Dla mnie powłóczysta, długa sukienka jest uosobieniem kobiecości, jej falującej, zmiennej natury. Oczywiście ktoś może uznać, że kobiecość zupełnie nie ma związku z ubiorem. I też będzie miał racje, bo to będzie jego indywidualny sposób patrzenia na życie.

Uważam, że piękna sukienka doskonale współgra z tym, co dla mnie w życiu ma szczególną wartość. Mam na myśli kreowanie swojej rzeczywistości, otaczanie się pięknem, dzielenie się miłością oraz dążenie do wolności.

Z moimi ukochanymi sukienkami:)

SŁOWIAŃSKA MOC SUKIENKI

Słowianie doskonale zdawali sobie sprawę z mocy, jaką ma noszenie sukienek. Nasi przodkowie uważali, że kobieta jest połączona energetycznie z Ziemią, w związku z tym ma możliwość pobierania energii z Ziemi. Jednak, by do tego doszło, musi być otwarty przepływ pomiędzy kobiecym łonem a Ziemią. Gdy zakładamy spodnie, blokujemy ten przepływ i odgradzamy się od żeńskiej energii.

JAKA SUKIENKA JEST NAJLEPSZA?

Słowianie wierzyli, że najlepsza jest długa sukienka z rozkloszowanym dołem ponieważ w trakcie chodzenia tworzy się wir energetyczny, który zasila kobietę i pozwala na pobieranie energii z Ziemi. Im dłuższa i bardziej rozkloszowana sukienka, tym więcej mocy zyskujemy.  

Rozkloszowana spódnica symbolizuje kobiece łono. Tworzy pewnego rodzaju portal energetyczny.

MEŻCZYŹNI W SUKIENKACH

Kiedyś doskonale zdawano sobie sprawę z mocy sukienek. Mężczyźni pełniący funkcje religijne również zakładali sukienki, bo wierzyli, że będą mogli czerpać moc z Ziemii. Nie byli jednak świadomi, że potrafi to robić jedynie kobieta ze względu na wyjątkową budowę energetyczną swojego łona.

Nasze łona są połączone z Ziemią i poprzez zakładanie długich sukienek możemy przywrócić te niezwykłą łączność dzięki temu możemy dotrzeć do naszej prawdziwej, żeńskiej esensji.

Sukienki wciąż mnie inspirują, zachwycają i nie wyobrażam już sobie swojego życia bez tego niezwykle uroczego elementu damskiej garderoby! I zgadzam się ze słowami Rachel Roy, że “świetna sukienka może sprawić, że będziesz pamiętać, co tak naprawdę jest piękne w życiu”.

Jestem niezmiernie ciekawa, jakie jest Wasze zdanie na temat noszenia sukienek? Lubicie czy może lepiej czujecie się w spodniach?

Podziel się

Dodany przez

Skomentuj Wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

12 Komentarze
  • Ania
    Sierpień 28, 2020

    O tak!! Wielokrotnie podczas czytania mogłam tak właśnie westchnąć. Pomału ja również zaczynam minimalizować ilość spodni w szafie a wieszak z długimi sukienkami już od kilku miesięcy się rozrasta. W sukienkach moc. 💚

    • Magda
      Sierpień 28, 2020

      Aniu, cieszę się, że też to czujesz:) Fantastycznie:) Pozdrawiam cieplutko:)

  • Marta | Projekt Spokój
    Sierpień 28, 2020

    Magda, pięknie wyglądasz w tych sukienkach! W mojej garderobie sporo jest sukienek, najbardziej lubię krótsze, przed kolano i rozkloszowane, w wąskich nie czuję się komfortowo. Nosząc sukienkę (lub spódniczkę) czuję się bardziej kobieco i bardzo lubię to uczucie :). Jednak póki co, w mojej szafie przeważają spodnie, może nie dlatego, że są wygodniejsze, a po prostu ze względów praktycznych – na wycieczkę lub gdy jest chłodno wybieram właśnie spodnie. A może też trochę z przyzwyczajenia 🙂
    Moda zmienia się z wiekiem, obserwuję to teraz u siebie. Przeglądając ubrania w sklepach, dużą uwagę poświęcam sukienkom, może to znak, że potrzebuję odświeżenia stylu 😉
    Z pozdrowieniami :*

    • Magda
      Sierpień 28, 2020

      Marta, ja również w tym wąskich , opinających sukienkach nie czuję się swobodnie. Wrzesień to doskonały czas na zmiany w garderobie, trzymam kciuki:)

  • puch ze słów
    Sierpień 28, 2020

    Dużo w tym prawdy co napisałaś. Kiedyś były tylko sukienki… Po coś to było… Słowianie posiadali prostą mądrość która dziś niestety gdzieś nam ucieka… Wybór kobiecych sukienek jest ogromny, ja też polecam sukienki z second hand tam można odszukać klimatyczne perełki 🙂 Fajny wpis! pozdrawiam asia

    • Magda
      Sierpień 28, 2020

      Asiu, uwielbiam sukienki z second handów:) Zawsze coś można wyszperać i mamy oryginalną rzecz. Miłego weekendu:)

  • Natalia
    Wrzesień 12, 2020

    Cześć Magda, mam pytanie jak rozwiązujesz kwestie zimą? Teź nosisz długie spódnice i sukienki? Z jakich materiałów? Gdzie kupujesz? Całe prawie lato przechodziłam w sukienkach (na zmiane z jedna parą szortów). Teraz zrobilo sie chlodniej i zaczelam nosić jeansy i jest mi mega niekomfortowo. Zastanawiam się nad spodnicami i sukienkami na zimę ale nie bardzo wiem jak ugryźć temat. Pozdrawiam Cię serdecznie

    • Magda
      Wrzesień 12, 2020

      Natalia, cały rok chodzę w spódnicach i sukienkach. Zdecydowanie łatwiej jest latem, mamy większy wybór, ale w chłodniejsze dni też można sobie poradzić.Kupuje spódnice i sukienki z grubszych materiałów, noszę ciepłe rajstopy. Sukienki kupuję w second handach, przez internet lub w lokalnych sklepach. Marzy mi się w przyszłości własna kolekcja pięknych sukienek bardzo dobrej jakości:) Pozdrawiam ciepło.

      • Natalia
        Wrzesień 16, 2020

        Magda, chcialam Ci powiedzieć że po raz kolejny świat mnie zaskakuje i to na plus. Myslalam o tych spodnicach na zimę, przegladalam internety i jakos nic mi nie pasowało. A potem uslyszalam o pewnym sklepie i znalazłam swoje spodnicowo-sukienkowe eldorado. Jedną już mam i myśle nad innymi kolorami. Coraz częściej dostaje potwierdzenie że jeśli o coś prosisz i nie jest to złe dla innych to, to się sprawdza. Jest to dla mnie niesamowite😀. Ściskam

        • Magda
          Wrzesień 17, 2020

          Natalia, to cudownie!:) Zgadzam się z Tobą, Wszechświat nas cały czas słucha, dlatego musimy być bardzo świadomi tego, co chcemy i na czym koncentrujemy swoją uwagę;) Cieszę się, że odnalazłaś swój sukienkowy raj 🙂 Noś dumnie sukienki i inspiruj inne kobiety:)

  • Judyta
    Październik 10, 2020

    Długie sukienki są przecudne :))))) jestem niską osobą i przez długi czas twierdziłam, że w długiej sukni będę wyglądać jak krasnal. Ależ było moje zaskoczenie, gdy przymierzyłam długą do ziemi suknię i wyglądała na mnie bajecznie 🙂
    Od tamtej pory długie suknie też wchodzą w grę i do tego są mega wygodne.

    • Magda
      Październik 12, 2020

      Judyta, ja też uważam, że w długiej sukience każda kobieta może wyglądać cudownie, tylko trzeba dobrać kolor, fason i ewentualny wzór. Cieszę się, że się przekonałaś i doceniłaś piękno długich sukienek, pozdrawiam cieplutko:)