Jak zacząć medytować?

Dodany przez Posted on 2 komentarze

W dzisiejszym wpisie chciałabym się z Wami podzielić moimi sposobami na przyjemną medytację. Wiele osób, gdy próbuje medytować narzeka na to, że nie potrafi osiągnąć tego słynnego stanu bez myśli. Czy jest to konieczne, by medytować i cieszyć się pozytywnymi rezultatami medytacji? Moim zdaniem nie, bo medytacja nie polega na zaprzestaniu myślenia, a jedynie na zmianie perspektywy i przekierowaniu umysłu na dalszy plan.

POWRÓT DO ŹRÓDŁA

Na początku zanim rozpoczniesz swoją przygodę z medytacją, warto zrozumieć, czym ona tak naprawdę jest. Medytacja to połączenie się z naszą prawdziwą, nieskończoną naturą. Być może zastanawiasz się, co w takim  razie jest naszą pierwotną naturą. Jest nią świadomość. Każdy z nas jest nieograniczoną i boską świadomością. 

Nie jesteś swoim ciałem ani swoim umysłem, nie jesteś nawet człowiekiem. To tylko części większęj całośći, którą jest świadomość. Świadomość nie rodzi się i nie umiera. 

Medytacja ma na celu połączenie się z tym stanem. Tak naprawdę każdy z nas cały czas jest tą nieskończoną świadomością tylko zapomnieliśmy o tym. W naszym życiu kontrolę przejął ograniczony umysł, dlatego życie tak wielu osób staje się mechaniczne, nieszczęśliwe.

Dzięki medytacji przyjmujemy rolę obserwatora, a umysł schodzi na dalszy plan. Widzimy wszystko z większej perspektywy, dzięki temu możemy się rozluźnić, odprężyć. Możemy się skupić na chwili obecnej i poczuć, że wszystko jest takie, jakie ma być.

PRZYGOTOWANIA

Zanim przystąpisz do medytacji, ważne jest , byś wcześniej nawodnić swoje ciało. To może być ciepła woda z Twoimi ulubionymi dodatkami lub świeżo wyciśnięty sok. Dzięki temu sam proces będzie łatwiejszy.

Kolejna rzecz to zapach. Zauważyłam, że dużo łatwiej jest się skupić na medytowaniu gdy w pomieszczeniu unosi się zapach, który sprzyja wyciszeniu i zrelaksowaniu. Moim ulubionym sposobem są olejki eteryczne. Najczęściej używam rozmarynowego, który pomaga w koncentracji. Lubię też pobudzające nuty cytrusowe, jak bergamotka czy pomarańcza. Czasem korzystam z gotowych mieszanek z dodatkiem drzewa sandałowego, które są świetne do medytacji.

Możesz też użyć kadzidełek czy świec zapachowych. Najlepiej przetestować różne opcje i zobaczyć, co najlepiej sprawdzi się w Twoim wypadku.

Następnie istotna sprawa to ułożenie ciała. Myślę, że najważniejszy jest Twój komfort. Nie musisz przyjmować żadnych pozycji, które z Tobą nie rezonują. Ja siadam na kanapie po turecku i przykrywam się kocem. Siadam tak, by plecy były w miarę proste i oparte o tył kanapy. To moja ulubiona pozycja. Gdy mamy wszystko przygotowane, zaczynamy łączyć się z naszą boską świadomością.

NA POCZĄTEK MANTRA

Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z medytacją, polecam Ci na początek włączyć mantrę, zamknąć oczy i zacząć śpiewać. Jest to świetny sposób na to, by wyciszyć myśli, zrelaksować się i wprowadzić się błogi nastrój. Dzięki temu szybciej będziesz mogła wejść w medytację. Oczywiście śpiewanie mantry przed medytacją to tylko propozycja, ale warto sprawdzić, bo naprawdę pomaga. Możesz sobie zrobić test i najpierw pomedytować z mantrą , a później bez.  

Następnie przechodzimy do właściwej medytacji. Zacznij spokojnie oddychać i obserwować swój oddech i wszystkie swoje myśli. Najważniejsza rzecz polega na tym, by nie “ przyczepiać “ się do swoich myśli, jak to nasz umysł ma w zwyczaju. Obserwujemy je bez oceniania i nadawania im żadnej wartości.

Wyobraź sobie, że patrzysz w niebie i obserwujesz chmury. Jedne są malutkie, inne większe. Są pierzaste, kłębiaste. Podobnie Twoje myśli niech staną się niczym chmurki. Daj im przestrzeń. Możesz sobie wyobrazić, że patrzysz na siebie z góry. Gdy tylko złapiesz myśl i zaczynasz się na niej skupiać, to znak, że umysł przejął stery. Nie przejmuj się, po prostu puść tę myśl i dalej spokojnie sobie oddychaj.  

SZERSZA PERSPEKTYWA

Czy wiesz, co się dzieje, gdy intensywnie skupiamy swoją uwagę na jednym przedmiocie? Tracimy dużo energii. Podobnie umysł, który wciąż analizuje, myśli, przetwarza traci ogromne zasoby energetyczne. 

Gdy zamiast patrzeć na jedną rzecz w swoim pokoju zaczynasz swobodnie oglądać cały pokój, zaczynasz czuć rozluźnienie. Dzieje się tak, bo zaczynasz patrzeć z pozycji obserwatora, stajesz się świadomością, jest to naturalny proces, bo każdy z nas jest tą świadomością. I właśnie w medytacji chodzi o to, by stać się tym niezależnym obserwatorem, który niczego nie ocenia i nie analizuje.  Wtedy pojawia się w ciele luz, odprężenie i stan błogości. 

ZACZNIJ OD 5 MINUT DZIENNIE

Na początku możesz medytować tylko 5 minut dziennie. Jeśli będziesz to robić każdego dnia, to i tak zobaczysz rezultaty. Z czasem wydłużaj swoje sesje do 10, 15, czy 20 minut.  Niech się to dzieje naturalnie. Nie musisz mieć ustawionego budzika. Prawdopodobnie po pewnym czasie sama poczujesz chęć, by medytować dłużej, bo będzie to dla Ciebie przyjemne.

U mnie tak właśnie było. Medytacja naturalnie się wydłużała. Dodawałam do niej na koniec afirmacje, wizualizacje, rozświetlenie planety. Może się okazać, że 5 minut dla Ciebie jest wystarczające, a może być tak, że dojdziesz do 30 , bo tak bardzo to z Tobą zarezonuje.

Pamiętaj, to jest praktyka dla Ciebie i musi być dostosowana do Twojej osoby. Wskazówki, którymi się dzielę zadziałały u mnie, ale u Ciebie może być inaczej. Dlatego sprawdzaj na sobie, testuj aż osiągniesz to, co jest najlepiej dopasowane do Ciebie.

 A CO PO MEDYTACJI?

Wiesz jakie są plusy dłuższej medytacji? Otóż naturalnie ma się ochotę po niej poruszać ciałem:) Dlatego ja zawsze robię rano najpierw medytację, bo później mam ochotę poćwiczyć lub potańczyć. Jedno wynika z drugiego. Jeśli jednak na początku będziesz robić krótkie medytacje po 5 minut, to też warto wykorzystać ten czas po praktyce.

Ten piękny stan wykorzystaj najbardziej kreatywnie jak potrafisz. Może przyjdą Ci do głowy jakieś nowe pomysły, rozwiązania. Możesz teraz przelać swoje myśli na papier lub  stworzyć coś unikalnego. Warto wykorzystać tę piękną energię na tworzenie.

Mam nadzieję, że moje sposoby okażą się dla Ciebie pomocne i medytacja pomoże Ci odsunąć umysł na dalszy plan i stanie się dla Ciebie źródłem błogości.

Jestem ciekawa, czy medytujesz regularnie. Jeśli masz swoje sprawdzone sposoby na przyjemną medytację, będzie mi miło, jeśli się nimi podzielisz.

A może masz jakieś pytania w tym temacie. Pisz śmiało, postaram się pomóc:)

 

Podziel się

Dodany przez

Skomentuj Wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2 Komentarze
  • puch ze słów
    lipiec 30, 2021

    Rozmaryn to niezwykła i silna roślina… olejek rozmarynowy ma wiele zalet i właściwości. Też lubię. Zwłaszcza polecany jest na stopy – oczyszcza.
    Medytacja to sztuka, prosta, jeśli dać jej szansę i poświęcić czas… 🙂

    • Magdalena
      sierpień 1, 2021

      Asiu, do stóp jescze nie stosowałam, dzięki za podpowiedź:) Tak, warto dać szansę medytacji, bo ma ona naprawdę wiele do zaoferowania. Ja już nie wyobrażam sobie życia bez niej. Jest częścią mnie. Pozdrawiam sierpniowo:)